Nasz komentarz 26/2014

ZAMÓW

Technikę trzeba rozumieć!

Rozważania o miejscu techniki w naszym życiu na pozór wydają się niezbyt świątecznym tematem. Wystarczy jednak zastanowić się przez chwilę i przywołać obrazy, jakie kojarzą się nam ze Świętami Bożego Narodzenia; rozświetlona choinka, pięknie nakryty stół i prezenty oczekiwane nie tylko przez dzieci. Owe gwiazdkowe prezenty to w dużej części to wyroby techniki. Jesteśmy nimi tak otoczeni, że traktujemy je jak coś oczywistego, jak powietrze i wodę.

W polskiej tradycji technika nie znajdowała – i niestety nadal – nie znajduje się na liście priorytetów w różnych obszarach działalności, nawet tam gdzie odgrywa decydująca rolę. A przecież niejednokrotnie przypominaliśmy na naszych łamach, iż bez techniki i jej twórców nie byłoby wielkich osiągnięć II Rzeczpospolitej Polskiej. Mam tu na myśli nie tylko tych bezpośrednich małych i wielkich twórców cywilizacji, którzy kreślili śmiałe marzenia i je urzeczywistniali, projektowali i budowali COP oraz Gdynię czy tworzyli polską zbrojeniówkę. Warto bowiem pamiętać, iż w II RP inżynierowie brali czynny udział w życiu politycznym, mieli wpływ na decyzje gospodarcze i podejmowali je nie w oparciu o koniunkturalne kalkulacje, czy polityczną poprawność, lecz rzetelną inżynierską wiedzę.

Wbrew powszechnej opinii wiedza ta, to nie tylko znajomość praw fizyki, równań różniczkowych i całek, prawa Hooke’a czy Kirchhoffa, ale także umiejętność planowania i organizowania pracy. Wariantowość rozwiązań i analiza ich skutków, w celu wyboru najwłaściwszego, zapewniającego bezpieczeństwo oraz niezawodność, solidna wiedza techniczna. Wszystko to stanowi podstawę twórczości technicznej.

Polscy inżynierowie niejednokrotnie udowodnili wysoki poziom umiejętności. Wielu z nich znalazło pracę w renomowanych, światowych firmach i pełni w nich wysokie, odpowiedzialne funkcje. Przekonujemy się o tym po raz kolejny, gdy przygotowujemy III Światowy Zjazd Inżynierów Polskich i spotykamy absolwentów polskich uczelni technicznych na kierowniczych stanowiskach np. w Dolinie Krzemowej, NASA, czy jako wykładowców na uniwersytetach z Listy Szanghajskiej. Wielu z nich pracuje w znanych firmach budowlanych, gdzie realizują wspaniałe projekty drogowe, mostowe i kolejowe m.in.: w Szwecji, Wielkiej Brytanii i Austrii.

Poruszam ten mało świąteczny temat zamiast pisać o ofercie np. techniki kulinarnej, gdyż w chwili gdy piszę te słowa w kraju nie czujemy wspaniałej atmosfery Świąt Bożego Narodzenia i perspektywy zabaw sylwestrowych, lecz ciągle słyszymy oskarżenia, a nawet obelgi jakimi wymieniają się elity polityczne. Czemu nierzadko kibicują media.

Atmosfera po wyborach samorządowych, w których zawiodła przede wszystkim technika, ale dlatego, że Ci którzy z niej korzystają, decydują o tym na jakim poziomie jest niezbędna do rozwiązania kolejnego problemu, po prostu jej nie rozumieją. Co gorsza nie rozumieją, iż przy podejmowaniu decyzji trzeba posłuchać specjalistów. Trzeba docenić technikę, zdefiniować problemy, które chcemy by je nam rozwiązała. Nie można jednak postawić zadania niewykonalnego np. aby inżynierowie skonstruowali rakietę poruszającą się z prędkością większą niż światło i zaplanowali, iż od razu polecimy nią na Marsa. A tak niestety często się dzieje.

 

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i zbliżającego się Nowego Roku, życzę nam wszystkim byśmy umieli podejmować dobre decyzje i czasem posłuchać innych lepiej znających temat, szczególnie odnosi się to do rządzących na każdym szczeblu. Prawidłowy rozwój społeczny, koniunktura i gospodarka, to nie tylko ekonomia i suche zapisy prawa to umiejętność prawidłowego korzystania z cywilizacji technicznej uwzględniającej najwspanialsze osiągnięcia humanistyki.

Ewa Mańkiewicz-Cudny
W numerze
Z ŻYCIA FSNT

„Laury” na szarym tle

jaz

Tegoroczna czwarta edycja konkursu "Laur Innowacyjności" im. Stanisława Staszica była okazją do fetowania tych, którzy odnieśli sukces. Na szczęście impreza nie utonęła w samozadowoleniu; rozdanie "Laurów" poprzedziła konferencja, na której nie szczędzono gorzkich uwag pod adresem systemu wsparcia innowacji.


Złoci Laureaci


GOSPODARKA

Burza nad Kasprowym

Jerzy Bojanowicz

Zima większości z nas kojarzy ze Świętami, z kolei czas wolny - z górami. Niekoniecznie polskimi, a jeśli już, to najczęściej z Tatrami, których perłą jest Kasprowy Wierch (1987 m. n.p.m.). Od trzech lat wożąca nań turystów kolejka jest przedmiotem rozmaitych przepychanek, targów etc.


Ciężar zabytku

Z prof. Małgorzatą Omilanowską, minister kultury i dziedzictwa narodowego rozmawia Marek Bielski


INŻYNIER

Druga młodość kultowych motocykli

Marek Bielski

Kiedy stalowe rumaki powracają coraz liczniej na polskie drogi, a grono fanów starych motocykli wciąż rośnie, nowej stałej ekspozycji poświęconej „jednośladom” w stołecznym Muzeum Techniki i Przemysłu NOT nie trudno wróżyć powodzenia! Na wystawie pokazano 21 motocykli z liczącej ponad 200 sztuk muzealnej kolekcji z okresu II RP i PRL-u.


Od kieratu do… armaty

Henryk Piekut

Tu się zaczynała Polska- twierdzi jeden z najbardziej znanych przedstawicieli polskiego agrobiznesu – Janusz Borkowski, człowiek wielu pasji. Twórca i główny właściciel Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych „KRUKOWIAK”, laureat prestiżowej Nagrody „DŹWIGNIA”.

Jedną z jego obecnych pasji jest muzealnictwo. Stworzył od podstaw Muzeum Techniki Rolniczej i Gospodarstwa Wiejskiego oraz przygotowuje się do tworzenia Muzeum Kujawskiego Oręża, Nauki i Techniki.


Bohaterska elektrownia

Ewa Mańkiewicz-Cudny, Jacek Baurski

W kończącym się 2014r. przypadało wiele rocznic wydarzeń często tragicznych – mających ogromne znaczenie w dziejach Polski. Staraliśmy się je w różnej formie przypominać na naszych łamach. Taka była również 70 rocznica Powstania Warszawskiego. Z tej okazji przypominamy dzieje Elektrowni Warszawskiej na Powiślu, której przez ponad miesiąc udało się wytrzymać i dostarczać energię.


Nasi w Brukseli 2014

jaz


INNOWACJE

Świetlna rewolucja

Zygmunt Jazukiewicz

Rewolucja LED-ów już daje widoczne skutki ekonomiczne i estetyczne. Jednym z efektów jest rosnące zainteresowanie architekturą światła i iluminacjami miejskimi. Miasto nocą nabiera zupełnie nowego wyrazu. Być może już wkrótce budynek jako niezmienny składnik przestrzeni zniknie, zamieni się w fantom lub w przekaźnik inspirujących treści.


Pierwszy polski supersamochód

jt

Arrinera Hussarya - pierwszy polski supersamochód tworzony jest dla kierowcy pragnącego poczuć wyjątkowość: już z zewnątrz Hussarya wyróżnia się z tłumu niebanalną stylistyką, a proporcje auta są wyjątkowo wyważone. Muskularna sylwetka i dynamiczne linie nadwozia nawiązują do ogromnych możliwości tego pojazdu.


Ostatnie takie odkurzanie

Jerzy Bojanowicz

- Gdzie idziesz? I jak teraz stamtąd wyjdziesz? Zostaw to! Tak może przebiegać rozmowa z psem/kotem, ale również z … odkurzaczem!


NAUKA

Czy marketing uratuje naukę?

jaz

W Polsce działa 460 uczelni, w tym 328 niepublicznych, które muszą konkurować o zmniejszająca się o kilka procent rocznie liczbę studentów wynoszącą obecnie niecałe 1,8 mln. Liczba nastolatków w wieku maturalnym w 2002 roku wynosiła ok 700 tys., a do roku 2020 ma się zmniejszyć do ok 350 tys. (czyli o 50%!). Tymczasem większość uczelni nie potrafi korzystać w sposób efektywny z narzędzi marketingowych.


ZDROWIE

Smaki dzikie i zapomniane

jaz

Dosyć już chili, bambusa, mango, batatów, grzybów mun i shitake. Dosyć avocado, imbirów i wasabi. Polacy nie gęsią, lecz własną tradycję kulinarną mają. Pora wrócić do smaków z dawnych lat, do roślin i grzybów niesłusznie zapomnianych i pogardzanych.


Kandydaci do tytułu "Złoty Inżynier 2014"


STAŁE POZYCJE

Co pan na to, inżynierze? Po Kongresie


Rzeczy ciekawe z dawnych roczników Przeglądu Technicznego (19). Jak wydobywano naftę i wosk ziemny w Galicji

Wybór i oprac. Bronisław Hynowski


Filozofia pojęć technicznych (68). Światło

Zygmunt Jazukiewicz


Wino dla inżyniera (140). Dwa łyki Ameryki (2)

winny maniak


Parlament 500 milionów. Inwestycje strategiczne. W chmurze. Poparcie dla Komisji

oprac. if


Złoty Inżynier 2014 – kandydaci: Wiesław Łodzikowski. Grzegorz Radwański

hp


Wątpię, więc jestem. Szkoda szans

hen


Komentuje Waldemar Rukść

26
Aktualny numer WSZYSTKIE

Rozważania o miejscu techniki w naszym życiu na pozór wydają się niezbyt świątecznym tematem. Wystarczy jednak zastanowić się przez chwilę i przywołać obrazy, jakie kojarzą się nam ze Świętami Bożego Narodzenia; rozświetlona choinka, pięknie nakryty stół i prezenty oczekiwane nie tylko przez dzieci. Owe gwiazdkowe prezenty to w dużej części to wyroby techniki. Jesteśmy nimi tak otoczeni, że traktujemy je jak coś oczywistego, jak powietrze i wodę.