Skarby polskiej ziemi (17): Torf potrzebny przyrodzie


18-12-2021 15:40:43

Zagadka długiego życia intryguje chyba najbardziej. Okazało się, że epicentrum krajowej długowieczności jest w Połczynie Zdroju. W marcu 2019 r. w gminie naliczono aż 113 stulatków. Coś powoduje, że w Połczynie dożycie 100 lat jest kilkakrotnie bardziej prawdopodobne, niż gdzie indziej. Wiele polskich uzdrowisk wykorzystuje w leczeniu borowinę, ale Połczyn jest pod tym względem liderem. Może tu się kryje odpowiedź?

Połczyńska borowina, rodzaj torfu o dużym stopniu przetworzenia przez bakterie humifikujące, to rozgrzewający specyfik leczniczy zawierający wiele naturalnych składników, które pozytywie działają na organizm, m.in. bituminy, kwasy huminowe i ich sole, enzymy, aminokwasy, estrogeny oraz makro i mikroelementy. Ten surowiec ma zastosowanie w lecznictwie chorób kobiecych, reumatyzmu i schorzeń narządu ruchu. Ongiś znane było hasło: „Chcesz mieć córkę albo syna, jedź się leczyć do Połczyna".

Nie tylko borowina

Borowina lecznicza jest tylko jednym w wielu pożytków z eksploatacji torfowisk. Jej wydobycie jest bardzo niewielkie (8,21 tys. m3 ), ale obecnie pokrywa zapotrzebowanie krajowe. Zasoby perspektywiczne tego surowca są oceniane jako znaczne, lecz coraz mniej złóż spełnia kryteria czystości mikrobiologicznej z powodu środków chemicznych stosowanych w rolnictwie.

Przyszłość borowin jest ściśle związana z przyszłością torfowisk. Ich zasoby udokumentowane to ok. 92 mln m3, zasoby prognostyczne 336 mln m3. Na szczęście minęły czasy, kiedy palono torfem. Dziś jest to cenny surowiec dla ogrodnictwa, a może jeszcze cenniejszy - jako składnik biocenozy rzadkich zwierząt i roślin oraz jako czynnik naturalnej retencji. Sucha masa torfowa składa się z: substancji humusowej, elementów botanicznych, detrytusu (jednolitej masy pochodzącej z nawozu naturalnego), amorficznych składników fitogenicznych, substancji mineralnej - głównie iłów i mułków.

Torf jest osadem akumulowanym w bagnach, mokradłach i torfowiskach na znacznych obszarach Polski. Pod względem genetycznym można wyróżnić złoża niskie - będące produktem rozwoju torfowisk w zagłębieniach terenu powiązanych z ciekami wodnymi, w którym można wyróżnić torf glonowy, trzcinowy i turzycowy. Złoża torfowisk przejściowych powstałe na stokach przy ograniczonej cyrkulacji wody wewnątrz torfowiska. Złoża torfowisk wysokich - powstające na działach wodnych w warunkach braku cyrkulacji wody wewnątrz torfowiska pozbawionego drenażu, zasilane wyłącznie wodą zawieszoną, z opadów. W Polsce torfowiska stanowiące potencjalne złoża torfu występują najliczniej w północnej części kraju. W części południowej największe obszary torfowiskowe są związane z Lubelszczyzną i Kotliną Orawską. Na obszarze Polski znajduje się łącznie 297 złóż torfu.

Alkaliczne pod ochronę

Z punktu widzenia przyrodników najbardziej wartościowe są torfowiska alkaliczne występujące głównie w pasie pojezierzy i w Karpatach. Te, które zachowują najbardziej charakterystyczną roślinność obejmują tylko  ok. 7-8 tys. ha. Torfowiska alkaliczne wykształcają się w warunkach zasilania wodami podziemnymi zasobnymi w sole węglanowe i/lub magnezowe. Obecność węglanu wapnia wiążącego fosfor w nieprzyswajalnych dla roślin związkach chemicznych decyduje o występowaniu specyficznej i rzadkiej flory i fauny. Z uwagi na uwarunkowania hydrologiczne są to ekosystemy szczególnie wrażliwe na wszelkie zmiany przepływu wód podziemnych, a także ich poziom w skali lokalnej i regionalnej. Torfowiska alkaliczne w dobrym stanie zachowania stanowią zaledwie 9%, w stanie niezadowalającym 48%, natomiast w stanie złym 43%.

By chronić klimat

Mimo, że zasoby torfu w Polsce są znaczące, pozyskiwanie tego surowca napotyka na poważne przeszkody. Z powodu konfliktu ze środowiskiem naturalnym ogranicza się jego wydobycie. Nie sposób bowiem przecenić torfowisk jako zasadniczego elementu obszarów podmokłych, podstawowego do retencji wód. Nadmierna eksploatacja torfowisk może powodować nie tylko zmiany lokalne ale także może być przyczyną zaburzeń klimatu i ekosystemów w skali regionalnej. Kwalifikacja poszczególnych obszarów eksploatacji będzie wymagać każdorazowo pogłębionej wieloaspektowej analizy. Państwowy Instytut Geologiczny ocenia, że większość zasobów prognostycznych na północy Polski nie będzie - zapewne nigdy -  eksploatowana, podczas gdy podobne obiekty na południu kraju mogą być uważane za bardzo wartościowe. Głęboko pod niektórymi obszarami torfowisk na północy zalegają złoża innych surowców, np. ropy i gazu. Ich ewentualna eksploatacja także może się przyczynić do niszczenia torfowiska.  

Największe zagrożenie

Największym zagrożeniem dla torfowisk są długotrwałe susze, powodujące obniżenie poziomu wód i przesuszenie torfu. Może dochodzić do zapłonu. W pożarach powierzchniowych płonie roślinność porastająca bagna, ale nie dochodzi do zapłonu torfowego podłoża, które w warunkach naturalnych jest w 90-95% nasączone wodą. Pożar torfu jest możliwy dopiero wtedy, gdy zostanie odwodniony. Bardzo trudno taki pożar ugasić. Jeszcze trudniejsze i trwające lata, a czasem niemożliwe jest odtworzenie torfowiska.

Jak podaje prof. Mariusz Lamentowicz z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, na świecie ze zdegradowanych torfowisk wydostaje się rocznie 0,5 - 1 gigatony CO2 czyli ok. 5-10% rocznej emisji powodowanej przez człowieka. W kwietniu 2020 r. pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym zagroził jednemu z najważniejszych torfowisk w Polsce. W wyniku suszy poziom wody w Biebrzy spadł o 1,3 m poniżej średniej wieloletniej. Spłonęło ok. 5,3 tys. ha bagiennych łąk i terenów leśnych. Na szczęście był to pożar powierzchniowy.

jaz.

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl