Efekty-defekty


13-03-2021 20:40:45

nowy rok zaczyna się zwykle od prognoz oraz podsumowań i nie inaczej zaczął się obecny, choć z powodu pandemii i znacznego wyhamowania gospodarki prognozy są ostrożne, a podsumowania bez kolorów. Wśród tego, co w mijającym roku nam przybyło, na czoło wysuwa się nowa, oryginalna forma korumpowania, niemająca żadnego odniesienia do tradycyjnych. Popularne  dawanie w szyję, w gaz, a przede wszystkim w łapę, w tym roku  ustąpiły przed  dawaniem w ramię  wypróbowanemu na aktorach i celebrytach, a następnie  podchwyconemu skrzętnie przez polityków i samorządowców.

narodowy Bank Polski wprowadził do obiegu złotą 500-złotową i srebrną monetę o nominale 50 złotych. Na rewersie nowych monet znajduje się popiersie króla Jana Kazimierza Wazy według obrazu Marcella Bacciarellego - poinformowała prasa codzienna.Taki wybór rewersu najlepiej świadczy o skromności  PiS-u.

jest nadzieją wszystkich Polaków - cytuje (z przekąsem) prezesa Kaczyńskiego niezbyt mu przychylny „Fakt”. Chodzi o Daniela Obajtka, szefa Orlenu, nad którego walorami jakoby się ostatnio rozpływał szef PiS. Nie zaglądając w karty prezesa paliwowego giganta, możemy jedynie powiedzieć, że nam zaimponował odwagą reklamy. Na główną figurę, która ma sławić imię Orlenu, wybrał Roberta Kubicę - znanego rajdowca -  znanego głównie z tego, że  się  rozbijał. Po powrocie na tory, przy pomocy wielkich pieniędzy, mistrz istotnie nie zawodzi, nie płata niespodzianek - zawsze przyjeżdża ostatni. 

pod względem jakości reklamy z Orlenem konkurować może chyba jedynie Ministerstwo Zdrowia czy jakaś jego agenda odpowiedzialna za popularyzację szczepień. Jak Orlen na Kubicę, tak ci od szczepień  postawili na jakiegoś potomka hr. Drakuli i ten się upaja, od rana do nocy i na wszystkich programach, wbijaniem igły w ludzkie ciało.  Brakuje tylko, by do popularyzacji krwiodawstwa zatrudnić jakiegoś wampira, czego zresztą wykluczyć nie można, zważywszy jak wysoko ceni się u nas pasję, a choćby tylko zwyczajne zamiłowanie.

spada natomiast, co warto w tym kontekście zauważyć, znaczenie formalnego wykształcenia. - Co szósty polski magister - pisze Polityka - to analfabeta funkcjonalny, tj. taki, który formalnego wykształcenia nie potrafi  wykorzystać w codziennym życiu.  Kariery, istotnie - trudno nie przyznać - leżą dziś, jak  pieniądze w czasach ustrojowego przełomu - na ulicach i dlatego mimo pandemii takie na nich tłumy. Sławna warszawska Akademia Medyczna zrezygnowała nawet z dumnego przedrostka, zamieniając Akademię na Uniwersytet, aby nie pozostawiać złudzeń, że do dyplomu lekarza można dojść przez akademie,  manifestacje,  manify...

super Express  wraca - po raz kolejny - do kwestii wykształcenia Lecha Wałęsy i dziwi się,  że mając tak słabe oceny w szkole, został przywódcą „Solidarności”, dostał Nagrodę Nobla i pełnił urząd prezydenta RP. Oczywiście nie ma nic zdrożnego w tym, że tak wielu ludzi taka droga nadal dziwi; gorzej, że tak wielu inspiruje. Tym bardziej jest to groźne, że wielki cel tamtej walki - wolność, rozsypał się na drobne. Historia się nie powtarza jako dramat tylko - co widać na ulicach - jako farsa.

bliźniaczy „FAKT” z kolei o życie zapytał Leszka Balcerowicza. - „Zawodowo prowadzę badania naukowe i staram się kształtować opinię publiczną m.in. poprzez Twittera i Facebooka.   W  demokracji, zwłaszcza zagrożonej, bardzo ważne jest komunikowanie się z opinią publiczną, szczególnie wtedy, kiedy bombardowana jest fałszywymi przekazami.

Prawda zamiast pieniędzy (których jak wiadomo z ekonomii „nima i nie będzie”) wydaje się jednak zbyt wątłym programem na dzisiejsze czasy.

hen.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl