Skarby polskiej ziemi (9): Trudny żywot metalu Sendzimira


13-03-2021 19:56:46

Według tradycji powinniśmy darzyć cynk sentymentem: bogate rudy cynkowo-ołowiowe wydobywano na ziemiach polskich od niepamiętnych czasów, a wybitne światowe zasługi dla technologii cynkowania ma Tadeusz Sendzimir - jeden z największych polskich inżynierów.

Do głównych minerałów cynkonośnych należy siarczek cynku (sfaleryt – ZnS) dający 90% produkcji cynku. W Polsce najważniejsze znaczenie mają złoża na Wyżynie Śląskiej i Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, zawierające do kilku procent cynku i ołowiu w rudzie oraz inne pierwiastki - kadm, srebro, german, tal, ind oraz bar i siarkę. Eksploatacja tych rud rozpoczęła się w Polsce już w XI w. Za panowania Kazimierza Wielkiego założono Olkusz - siedzibę gwarków kopiących kruszce do celów płatniczych i gospodarczych. W XIX w. wydobywano też tlenowe rudy cynku, tzw. galmany o zawartości cynku od 8 do 15%.

Duże nadzieje, skromne realia

Polskie złoża rud cynku i ołowiu zaliczone są do dużych, lecz ubogich pod względem zawartości metali. W latach 50–70. XX w. Państwowy Instytut Geologiczny wraz z Przedsiębiorstwem Geologicznym w Krakowie odkrył zasobne złoża „Olkusz” i „Pomorzany” w rejonie olkuskim oraz „Balin” i „Trzebionka” w niecce chrzanowskiej. Uruchomiono nowe kopalnie (Bolesław w 1959 r., Olkusz w 1968 r. i Pomorzany w 1974 r.) Zastosowano metodę tzw. wieloboków Bołdyriewa do szacowania zasobów. Spowodowało to przeszacowanie wielkości złóż. W latach 2007–2008 dokumentację zasobów w rejonie olkuskim i zawierciańskim, opartą na nowej metodyce, wykonał PIG – PIB wspólnie z Akademią Górniczo-Hutniczą i Przedsiębiorstwem Geologicznym z Krakowa. Oceniono zasoby bilansowe cynku metalicznego w Polsce, według stanu z 31.12.2017 r. na 3,63 mln ton, natomiast zasoby przemysłowe na  0,23 mln ton, tak więc opinia o cynkowym bogactwie upadła. Największe zasoby mają m.in. Australia, Chiny, Peru, Meksyk, Kazachstan, Indie i Stany Zjednoczone. Chiny są absolutnymi liderem w wydobyciu i obrocie cynkiem.

Z eksportera - importer

Według stanu na 31 grudnia 2017 r. w Polsce obowiązują trzy koncesje na wydobywanie rud cynku i ołowiu, należące do Zakładów Górniczo-Hutniczych „Bolesław” S.A. w obrębie regionu śląsko-krakowskiego. Przyznane zostały również cztery koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż. Krajowe wydobycie rud Zn-Pb  zmniejszyło się po 2008 r., kiedy zakończono eksploatację  złoża Balin-Trzeblinka. Wydobycie rud cynku i ołowiu w Polsce w 2017 roku  wyniosło 1711 tys. t rudy, zawierającej 50 tys. t cynku i 13 tys. t ołowiu. W porównaniu do 2016 roku nastąpił spadek o 21% (461 tys. t). Polska pod tym względem zajmowała 6 miejsce w Europie (z uwzględnieniem Rosji) oraz 19 miejsce na świecie. Eksport cynku na przestrzeni ostatnich 30 lat stopniowo ulegał zwiększeniu, lecz  zakup surowca wzrósł kilkukrotnie i znacznie przewyższył sprzedaż. W 2016 roku głównym kierunkiem eksportu cynku z Polski były: Niemcy, Słowacja i Czechy. Najwięcej sprowadzonego do Polski pochodziło z Australii, dużo – również z Niemiec i Wielkiej Brytanii.

Nowa szansa czy zagrożenie?

W 2013 r. poszły w świat entuzjastyczne wieści o nowych możliwościach wydobywczych. Kanadyjska firma Rathdowney Resources podjęła starania o uruchomienie na Śląsku nowej kopalni cynku i ołowiu, obiecując zainwestowanie 200–300 mln dol. Wydobyty surowiec miałby trafiać do Chin, Indii oraz hut Europy. Według ocen firmy, na jej koncesjach zasoby cynku i ołowiu sięgają 100 mln t, w tym 20 mln t do opłacalnego wydobycia. Firma postarała się o przedłużenie koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż w Zawierciu, Porębie, Łazach i Ogrodzieńcu. Samorząd Zawiercia i prezydent miasta energicznie protestują przeciw tej decyzji. Wcześniej, w połowie 2020 r., radni Sejmiku Województwa Śląskiego przyjęli apel „w sprawie wstrzymania prac związanych z poszukiwaniem złóż rud metali na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a także zaniechania tam w przyszłości lokalizowania ewentualnej kopalni". Tak więc przedłużenie koncesji spotkało się z rozgoryczeniem, ale do uruchomienia kopalni droga daleka. Polski cynk i ołów czeka trudna przyszłość.

jaz.

Cynk to najlepszy sprzymierzeniec w walce z korozją stali i żelaza. Stosuje się cynkowanie galwaniczne - wprowadzone w XIX w., ogniowe (zanurzeniowe w płynnym cynku), natryskowe i zimne - proszkowe. Na skalę przemysłową w formie ciągłej jako pierwszy zastosował cynkowanie ogniowe Tadeusz Sendzimir (1894 r. – 1989 r.). Dziś jest to najskuteczniejsza metoda cynkowania. Pierwsza na świecie linia ciągłego wytwarzania i cynkowania blach stalowych została uruchomiona przez Sendzimira w 1933 r. w Kostuchnie pod Katowicami. Cynkowanie upowszechniło się w budownictwie i motoryzacji na wielką skalę dopiero pod koniec XX w.

Pierwszym samochodem o karoserii całkowicie ocynkowanej był Audi 80 w 1986 r. Blachy z cynku z dodatkiem tytanu służą do produkcji ekskluzywnych pokryć dachowych. Powszechne zastosowanie mają stopy,  jak mosiądz znany od ponad 3000 lat, odporny na korozję morską, a więc ważny przy budowie okrętów. Biel cynkową (ZnO) stosuje się do farb i lakierów, gumy oraz jako surowiec szklarski i ceramiczny. Siarczan cynku (ZnSO4) może służyć jako pigment fluorescencyjny oraz  nadawać właściwości ogniotrwałe innym materiałom. Tlenek cynku lub nanocynk stosuje się m.in. w produkcji leków i nawozów sztucznych. Ze względu na właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i antygrzybiczne cynk wykorzystuje się w medycynie oraz kosmetyce, i to od czasów starożytnego Egiptu (maść cynkowa). Jest także dobrym filtrem przeciwsłonecznym i mikroelementem diety. W Polsce zużycie cynku oscyluje wokół 250-300 tys. t rocznie. Obecnie tona cynku na międzynarodowych giełdach kosztuje 1900–2000 USD.

 

 

 

 

 

 

Cynkowanie ogniowe karoserii

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl