Dojrzewanie do atomu


09-01-2021 17:12:54

Rząd Polski zmodyfikował dokument „Polityka Energetyczna Polski do 2040 r.” Dokonał też aktualizacji „Programu polskiej energetyki jądrowej” (przyjętego przez Radę Ministrów w październiku 2020 r.).

Zakłada się, że w Polsce w 2040 r. ponad połowę mocy zainstalowanych będą stanowić źródła zeroemisyjne. Szczególną rolę odegra w tym procesie uruchomienie elektrowni jądrowej. Zgodnie z aktualizacją Programu polskiej energetyki jądrowej do 2043 r. będzie działać 6 bloków o mocy 6-9 GWe. Pierwszy reaktor jądrowy o mocy ok. 1-1,5 GWe zostanie uruchomiony do 2033 r., a kolejnych pięć - co dwa lata - do 2043 r. Dodatkowo Program Polskiej Energetyki Jądrowej zakłada wykorzystanie sprawdzonych i wielkoskalowych reaktorów, w dłuższej perspektywie można uwzględnić nowe – obecnie niedostępne na rynku technologie. To szansa na rozwój krajowego przemysłu i wyspecjalizowanych kompetencji kadrowych, nowe miejsca pracy i generowanie wartości dodanej dla krajowej gospodarki - zaznacza Michał Kurtyka, szef Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Nakłady na całość realizacji programu energetyki jądrowej mogą wynieść do 150 mld zł.

W eksperckiej ocenie

Komitet Elektrotechniki PAN opublikował 15 grudniu 2020 r. opinię (w formie raportu) dotyczącą potrzeby wdrożenia energetyki jądrowej w Polsce, wynikającą z konieczności zapewnienia długoterminowego bezpieczeństwa pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE) . Jacek Baurski, ekspert, działacz FSNT-NOT i SEP podkreśla, że opinia Komitetu Elektrotechniki PAN mocno wspiera Polski Program Energetyki Jądrowej i koniecznej budowy 6 bloków jądrowych: Jednak z żalem stwierdzam, że Autorzy nie skorzystali m.in. z „Wniosków z Konferencji NOT pt: Kierunki rozwoju energetyki w Polsce”,(WDT 14.11. 2019 ). Dotyczą podsektorów wytwarzania oraz przesyłu i rozdziału energii elektrycznej. Opinia PAN ogranicza się do podsektora wytwarzania energii na tle bilansu mocy Krajowego Systemu Energetycznego (KSE). Ponadto w opinii PAN nie wspomniano o małych reaktorach (< 300 MWe), szczególnie modułowych (SMR), intensywnie badanych na świecie. Kilka z nich jest w fazie końcowej otrzymywania licencji na budowę i eksploatację. W krótkim czasie 2–3 lat mogą uzyskać dojrzałość komercyjną. W Polsce będą mogły być wykorzystane w miejsce wyeksploatowanych bloków konwencjonalnych oraz w systemach ciepłowniczych dużych miast, szczególnie Warszawy.

Mieć własny udział

 Energetyka jądrowa nie ma opracowanego ani unijnego, ani światowego standardowego modelu transferu zagranicznych technologii oraz angażowania lokalnego przemysłu. Każdy kraj musi zatem wypracować własny model. Temu było poświęcone webinarium zorganizowane przez Izbę Gospodarczą Energetyki i Ochrony Środowiska (IGEiOŚ) we współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) pn. Rozwój energetyki jądrowej w Polsce – przygotowanie współpracy ze światowym sektorem cywilnej energetyki jądrowej. Wzięło w nim udział 350 osób z przedsiębiorstw, administracji rządowej, instytutów badawczych i uczelni.

Paneliści w trakcie debaty dzielili się swoimi doświadczeniami. W Korei Południowej pierwszą elektrownię jądrową Kori 1 uruchomiono w 1978 r. W l. 80. kolejne reaktory koreańskie powstawały nadal przy wsparciu firm zagranicznych, ale już w oparciu o technologię koreańską.

 Pod koniec lat 90. XX w. udział przemysłu lokalnego w inwestycjach jądrowych wynosił 95%. (Victor Kum - Korea Hydro&Nuclear Power).

W przypadku realizacji aktualnych projektów z dziedziny energetyki jądrowej: Hinkley Point C i przygotowywanego przez Sizewell C w Wielkiej Brytanii przyjęto założenie, że 67% wartości projektu przypada na lokalny przemysł i firmy brytyjskie (Tom Greatrex - Nuclear Industry Association).

Ted Jones (Nuclear Energy Institute) podkreślił, że rośnie zainteresowanie projektami EJ  w USA – m.in. z uwagi na możliwość angażowania lokalnych przedsiębiorstw i generowanie nowych miejsc pracy. A obecnie w USA ponad połowę źródeł niskoemisyjnych stanowią elektrownie jądrowe. Thomas J. Weir (Westinghouse Electric Company) poinformował, że jego koncern przygotował “mapę drogową” dla firm lokalnych zainteresowanych udziałem w projektach jądrowych. Bruno Marquis (AFCEN), zaznaczył, że AFCEN przygotował przewodnik po ISO 19443, mający ułatwić start debiutantom na rynku energetyki jądrowej.

Nakładem SEP ukazała się już trzy lata temu publikacja „Polski przemysł dla energetyki jądrowej (Wytyczne) oraz „Wspomagające działania przedsiębiorstw krajowych w budowie elektrowni jądrowych (Część elektryczna elektrowni jądrowej). A polskie firmy budowały już elektrownie jądrowe na świecie.

Marek Bielski

Uczestnik webinarium, dr Stanisław Latek – redaktor naczelny „Postępów Techniki Jądrowej” podzielił się z nami osobistą refleksją:

- Po kilku znaczących decyzjach władz państwowych, które zapadły w ostatnich tygodniach, dotyczących Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ), rozpoczął się cykl spotkań informacyjnych, przygotowujących polski przemysł do budowy energetyki nuklearnej.

Może należało rozpocząć od debaty o roli, jaką energetyka jądrowa odgrywa w walce ze zmianami klimatycznymi z uwagi na korzyści dla środowiska. Inny temat do pilnego rozważenia to komunikacja i informacja społeczna.

Oczywiście, przekonują mnie argumenty wypowiadane przez niektórych prelegentów webinarium, że udział polskiego przemysłu w realizacji projektów energetyki jądrowej wymaga przygotowania, które należy rozpocząć natychmiast. W Polsce dokonano między innymi ocen statystycznych, ile polskich firm przemysłowych ma doświadczenie zdobyte podczas realizacji projektów nuklearnych za granicą. Polscy przedsiębiorcy w kraju potrzebują informacji, aby ułatwić im wprowadzenie w proces inwestycyjny. Mówił o tym Andrzej Sidło, z Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Chyba najbardziej przemówiły do mnie prezentacje amerykańskie firm z przemysłu o wysokim stopniu zaawansowania technologicznego, wykorzystujących ponad 90 jądrowych bloków energetycznych. Podpisały niedawno z Polską umowę o współpracy.

Głosy ekspertów z MAEA i FORATOM-u zasługują również na uwagę polskiego przemysłu i podmiotów atomistyki.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl