Filozofia pojęć technicznych (159). Balkon


21-06-2020 13:23:21

Restrykcje antyepidemiczne przypomniały o nieco już zaniedbanej funkcji jednego z elementów architektury. W krajach południowej Europy ludzie, zmuszeni do unikania bezpośrednich kontaktów wylegli na balkony. Stąd mogli porozumiewać się na odległość, urządzać pokazy rozmaitych umiejętności, np. muzycznych. Już było blisko wypracowania nowych form spektakli balkonowych, a nawet koncertów, konferencji czy wieców. Ale na ulicy jest zbyt duży hałas motorów, gwar przechodniów, pył i spaliny. Wrócą więc do wnętrz, gdzie kontakt także z sąsiadami i przyjaciółmi jest wygodniejszy. To przed epoką samochodów i telewizorów balkon mógł być miejscem wystawowym, towarzyskim i relaksowym.

Nadal jednak mieszkanie z balkonem jest cenione, ze względu na użytkowe jego aspekty (jako spiżarnia, palarnia czy oranżeria). W krajach islamu na balkonach wielopiętrowych bloków często można dostrzec murowane piece (do grilla? pity?). Zabytkowe bogate domy zdobią jeszcze balkony w formie wykuszy osłoniętych ażurowymi okiennicami - ślad po haremie, skąd jego mieszkanki mogły, same niewidziane, obserwować ciekawe zdarzenia. Bliski Wschód ze względów klimatycznych już w prehistorycznych czasach wprowadził balkony do architektury. Archeologia ocenia ich wiek na co najmniej 3 tys. lat. Odkryto je w Asyrii i w egipskich pozostałościach z czasów Średniego Państwa. Europa średniowieczna balkonami się nie interesowała aż do wypraw krzyżowych, kiedy to przejęto ze Wschodu wiele elementów fortyfikacji tworząc tzw. hurdycje. Są to zwarte konstrukcje drewniane na zwieńczeniu murów obronnych. Wybiegają wspornikiem poza mur, a po wewnętrznej stronie muru, przekryte dachem, tworzą korytarze do łatwego przemieszczania się obrońców chronionych przed pociskami. Z części balkonowej można skuteczniej bronić zamku przed inwazją. Z czasem hurdycje zamieniły się w kamienne, trwałe elementy fasad zwane machikułami. Balkon jaki znamy pojawił się dopiero w pałacach renesansowych, dzięki czemu mamy "Romea i Julię". Później nabrał jeszcze większego znaczenia, a w XIX w., czasie politycznego ożywienia mas stanowił znakomitą trybunę dla mówców i agitatorów. Czasy takiej świetności ma już chyba poza sobą.

Konstrukcja balkonu, jako wspornikowa jest kłopotliwa; liczy się m.in. obciążenie tłumem, więc problem stanowi zamocowanie belek lub płyty nośnej. A dziś także izolacja cieplna połączenia (mostek termiczny). Mimo to mniej chętnie projektuje się loggie, gdyż zbytnio zaciemniają wnętrze, no i zaliczane są do powierzchni mieszkalnej, co przy obecnych cenach nie jest bez znaczenia.

Balkon miejski jest tylko bladą namiastką ganku, tarasu i werandy z dworków i willi prowincjonalnych. To była strefa pośrednia między wnętrzem a otoczeniem domu, swego rodzaju śluza. Natomiast przez balkon nie można przejść - można tylko wyjść i wrócić. Ale i to jest ważne; stanowi w dużym stopniu o wyrazie przestrzennym i życiu budynku. Te funkcje wyeksponował modernizm warszawskich willi w okresie międzywojennym. Naśladują nadbudówki statków, a fasady wręcz przesadnie pokryte są balkonami. Dziś znowu w modzie - niektóre balkony mają po kilkanaście m2 powierzchni wpływając ożywczo na architekturę. Trudno sobie wyobrazić nowy "blok" mieszkalny o gładkiej fasadzie betonowej. Kojarzy się już tylko z barakiem bądź schronem, a PRL-owskie balkoniki typu kieszonki budzą wręcz politowanie. Nie ma też powrotu do "komunałki", czyli galerii z której można wejść do wszystkich mieszkań na piętrze. Miała pełnić funkcję socjalizującą.

Mimo bogatej tradycji, wielorakich funkcji i innowacji konstrukcyjnych balkony w dużych, wielomieszkaniowych domach nie mają przyszłości. Ponieważ preferuje się oszczędność ciepła, otwarcie na światło i przestrzeń oraz komfort klimatyczny, od biurowców mieszkalnictwo przejmuje ściany szkieletowe całościowo szklane i aluminiowo - szklane osłonowe fasady. Niektóre typu "podwójna skóra". Sceny balkonowe w tej sytuacji nie mają szans.

Zygmunt Jazukiewicz

Komentuje Waldemar Rukść

14-15
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl