Recenzja "PT": Noblista z Nowolipek


12-03-2019 21:12:25

Postać Józefa Rotblata długo była u nas przemilczana. Dopiero niedawno nadano jego imię skwerowi przy ul. Smoczej i Nowolipki w Warszawie (gdzie mieszkał). Na Uniwersytecie jest też tablica pamiątkowa z napisem: Pierwszy naukowiec w historii, który zrezygnował z prac nad bronią atomową ze względów moralnych. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1995 r.

Jest wreszcie bardzo dobrze udokumentowana książka o Józefie Rotblacie zatytułowana "Noblista z Nowolipek. Józefa Rotblata wojna o pokój”. Przyszły noblista w latach 20. XX stulecia był uczniem szkoły rzemieślniczej Towarzystwa Dostarczania Pracy Ubogim Żydom, później elektromonterem, a po kilkunastu latach wziął udział w budowie bomby atomowej. Jako jedyny uczony zagraniczny zatrudniony przy projekcie Manhattan nie zmienił obywatelstwa. Dlatego był poddany wieloletniej inwigilacji przez FBI oraz wywiad amerykański, a jego obszerne naukowe notatki z Los Alamos zaginęły w czasie powrotu do Europy.

Książka, napisana w konwencji szpiegowskiego thrillera przybliża postać człowieka, który w bardzo trudnych warunkach osiągnął wybitne rezultaty w fizyce, a w 1957 r. założył ruch Pugwash, i kierował nim przez wiele lat organizując coroczne spotkania naukowców oraz polityków z obu stron „żelaznej kurtyny", co łagodziło zimnowojenne napięcia polityczne. W 1995 r. Józef Rotblat wraz z ruchem Pugwash otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Książka przedstawia też kulisy budowy broni jądrowej, nie stroni od cytowania kontrowersyjnych opinii. Opisuje też szczegółowo dramatyczne losy rodziny Rotblatów podczas wojny.

Marek Bielski

Marek Górlikowski: Noblista z Nowolipek. Józefa Rotblata wojna o pokój, Wydawnictwo Znak, Kraków 2018, s. 505

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl