Filozofia pojęć technicznych (135): Naprawa


12-03-2019 20:59:16

Słowo „prawy” miało w staropolszczyźnie dwa znaczenia: oprócz wskazania strony znaczyło też - prosty, prawidłowy. „Naprawić” znaczyło więc tyle, co wyprostować.

Najpierwotniejsze naprawy polegały na prostowaniu czegoś, co się skrzywiło - pochwa miecza, koło u wozu, ława pod ciężarem biesiadników itp. Później, rzecz jasna pojęcie naprawy ewoluowało wraz z rozwojem techniki. Np. powóz był już złożonym wyrobem technicznym, nawet nastąpiła pewna specjalizacja; stelmach zajął się naprawą kół, a powoźnik - całej reszty. Pierwszy cech powoźników w Polsce powstał w Pabianicach w 1556 r.

Większość napraw technicznych przed epoką przemysłową wykonywali jednak amatorzy. Chłop sam musiał się uporać z naprawą wozu czy też uprzęży korzystając czasem z pomocy kowala, naprawą sprzętu w czasie kampanii militarnych zajmowały się obozowe ciury, a już w wojsku zaporoskim kozak musiał umieć naprawić wszystko, dzięki czemu mógł się później utrzymać z prac rzemieślniczych. Niestety szlachcic nie musiał w ogóle parać się pracą fizyczną, co fatalnie wpłynęło na gospodarkę już w XVII w., kiedy masowo pojawiła się szlachta- gołota, zdolna jedynie do bitki i do wypitki oraz do brania jurgeltu za sprzedawanie swych decyzji wyborczych.

Wraz z pojawieniem się maszyn musiała nastąpić profesjonalizacja napraw, a więc stale uprawiane, powtarzalne czynności. Zjawiło się (z francuskiego) pojęcie remontu. Zdanie z jego definicji encyklopedycznej jest naprawdę piękne: „Racjonalna gospodarka remontowa ma za zadanie nie dopuszczać do uszkodzenia obiektu poprzez stosowanie systemu remontów planowo-zapobiegawczych”. Nie warto czekać na uszkodzenie, by je naprawiać. Po prostu przemysł odkrył, że uszkodzenia nie są przypadkiem, nieuniknionym dopustem, lecz na ogół pojawiają się wtedy, gdy urządzenie jest długo eksploatowane. Musiała też rozkwitnąć ekonomika remontów wraz z takimi pojęciami jak amortyzacja, resursy, remonty bieżące, średnie, kapitalne itd. W PRL- u istniały przepisy, według których jeżeli remont kapitalny przekracza 70% wartości remontowanego obiektu, należy nazwać go odbudową.

Urządzenia mechaniczne niemal od początku zaczęto montować z powtarzalnych elementów. Tę tendencję przypisuje się praktykom zegarmistrzowskim, na postawie których Kartezjusz i Newton wyobrażali sobie świat i organizmy żywe jako konstrukcje utworzone z elementów wymiennych. Przyjęcie takiej mechanistycznej filozofii nie było trudne, gdy zauważono, że poszczególne części zużywają się w różnym stopniu, a ich wymiana jest bardziej opłacalna od remontu całości. O wiele łatwiej i taniej jest zmontować skomplikowany obiekt z dużej liczby małych, prostszych elementów, które są przy tym bardziej zwarte i odporne, niż od razu zbudować skomplikowany, duży i jednolity obiekt. Jego uszkodzenie powoduje dużą stratę. Dziś firmy specjalizujące się w produkcji części zamiennych na ogół wykonują właśnie drobne, proste elementy i konkurują jakością materiału i precyzją obróbki. Korzystają z umów z producentami końcowymi (np. koncernami samochodowymi). Dlatego auto zbudowane samodzielnie z części zamiennych kosztowałoby znacznie więcej niż auto kompletne, nabyte w salonie.

Wraz z pierwszym przeszczepem serca dokonanym przez prof. Christiana Barnarda dostawcy części zamiennych zyskali nowy, ekscytujący obszar działania: części zamienne człowieka, a inżynieria medyczna czyni odtąd kolosalne postępy. Ale jej entuzjaści powinni pamiętać zdanie Fritjofa Capry („Punkt zwrotny”): „Podczas gdy o działaniu maszyny decyduje jej konstrukcja, w odniesieniu do organizmów zależność ta jest odwrotna: o strukturze organicznej decydują zachodzące w niej procesy. Maszyny składają się z określonej liczby części, które montuje się dokładnie według projektu. Organizmy natomiast wykazują wysoki stopień wewnętrznej zmienności i plastyczności”. Dlatego, by naprawdę skutecznie „naprawić” człowieka, trzeba wynaleźć „części” zmienne i po prostu żywe. Co najmniej.

Zygmunt Jazukiewicz

Komentuje Waldemar Rukść

9-10
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl