Parlament 500 milionów. Sałatka z wielu „E”


02-02-2019 19:34:15

Przeciętny konsument w ciągu roku spożywa ponad dwa kilogramy różnych dodatków do żywności, konserwantów, przeciwutleniaczy, emulgatorów, stabilizatorów czy wzmacniaczy smaku. Obecnie dopuszczonych jest ponad 330 dodatków, które w produktach spożywczych mogą pełnić 27 różnych funkcji technologicznych. Pozwalają na to bardzo liberalne w tym zakresie przepisy polskiego i unijnego prawa.

Europosłowie przegłosowali nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa żywności (427 za, 172 przeciw, 67 wstrzymujących się), aby zwiększyć przejrzystość oceny ryzyka dokonywanej przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz sprawić, że badania, które EFSA wykorzystuje do oceny ryzyka, informowania o nim i zarządzania ryzykiem, będą bardziej wiarygodne, obiektywne i niezależne.

Wszystkie substancje dodatkowe dopuszczone do żywności przed 2009 r. są teraz ponownie oceniane przez EFSA pod kątem ich bezpieczeństwa dla ludzi. Weryfikacja ma się zakończyć do końca 2020 r. Z listy dodatków dopuszczonych do żywności już usunięto barwnik E 128, używany do nadawania koloru mięsu. Dla barwników: E 104, E 110 i E 124 20-krotnie, 2,5-krotnie i blisko 6-krotnie obniżono akceptowane dzienne spożycie (ADI). Ponadto wycofano zgodę na dodawanie barwników do pieczywa cukierniczego, ciastek, lodów czy przekąsek. EFSA potwierdził niektóre dowody na związek azotynów z nowotworami żołądka oraz połączenia azotynów i azotanów z przetworzonego mięsa z nowotworami jelita grubego.

Tymczasem – jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli „Nadzór nad stosowaniem dodatków do żywności" – istniejący system nie gwarantuje bezpieczeństwa żywności. Niewiele jest produktów, w których nie wolno stosować dodatków. „Chroniona” jest jedynie żywność nieprzetworzona, miód, masło, mleko pasteryzowane i sterylizowane, naturalna woda mineralna, kawa oraz herbata liściasta.

Możliwości analityczne laboratoriów Inspekcji Sanitarnej są ograniczone, gdyż mogą one wykonać badania zaledwie ok. 65 substancji dodatkowych. Inspekcje nie badają za każdym razem wszystkich dodatków znajdujących się w produktach, nie weryfikują, czy informacja na opakowaniu zgadza się z zawartością. Sprawdza się jedynie limity danego „E" w produkcie, nie biorąc pod uwagę, jak na zdrowie wpłynie ich kumulacja w codziennej diecie, wzajemne oddziaływanie, interakcja z przyjmowanymi lekami itd. Niektóre substancje dodane do jednego produktu, w połączeniu z innym artykułem spożywczym, przestają być neutralne. Substancja, która sama jest nieszkodliwa, w reakcji z inną może stworzyć realne zagrożenie dla zdrowia. Na podstawie typowej diety NIK obliczyła, że w ciągu jednego dnia, przygotowując samodzielnie posiłki w domu, można spożyć nawet 85 różnych dodatków!

NIK sprawdziła oznakowanie ponad 500 powszechnie dostępnych produktów spożywczych. Tylko w 54 produktach (11%) nie było substancji dodatkowych, przynajmniej na etykiecie. W pozostałych producenci zadeklarowali użycie 132 substancji dodatkowych, średnio na każdy produkt przypadało pięć dodatków do żywności. W przypadku niektórych liczba dodatków była o wiele wyższa, np. sałatka warzywna ze śledziem i groszkiem zawierała ich 12. Rekordową liczbę substancji dodatkowych, bo aż 19, włożono do kiełbasy śląskiej.

Najbardziej narażone na przekroczenie akceptowanego dziennego spożycia dodatków są dzieci do 10 lat, ponieważ dodatków jest najwięcej w najbardziej lubianych przez nie produktach: ciastach, aromatyzowanych napojach, lodach, parówkach. Instytut Żywności i Żywienia, na podstawie monitoringu spożycia i stosowania dodatków do żywności podał, że spożycie kwasu sorbowego i sorbinianów (konserwanty dodawane do ciast, przetworów warzywnych, pieczywa, aromatyzowanych napojów) w grupie dzieci w wieku 4-10 lat wynosiło 291% ADI, zaś 5% dzieci w wieku 1-17 lat spożywało ich nawet 681%. Natomiast spożycie z dietą azotynów, obecnych m.in. w wędlinach, parówkach, peklowanym mięsie, u najmłodszych dzieci wynosiło ponad 160% dopuszczalnego limitu, a u 5% dzieci w wieku 1-3 lat było to nawet 562%.

oprac. if

Na podst. Serwisu prasowego Parlamentu Europejskiego

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl