Nie zachowaliśmy należytej staranności…


02-02-2019 17:50:00

Jednym z ważniejszych celów Stowarzyszenia Elektryków Polskich (SEP) – pozarządowej organizacji społecznej, jest popularyzacja osób szczególnie zasłużonych dla upowszechnienia i rozwoju szeroko rozumianej elektryki w Polsce.

Działania te prowadzimy od lat, jednak przed rokiem 2019 nabrały one przyspieszenia. Bowiem w tym roku SEP obchodzi 100-lecie działalności. Dla uczczenia tej rocznicy zaplanowaliśmy (na szczeblu centralnym i oddziałowym) wiele różnych inicjatyw, m.in. okolicznościowe wydawnictwa. Jest to zadanie trudne, ponieważ zbierana od początku powołania Stowarzyszenia dokumentacja i inne zbiory uległy w czasie II wojny światowej całkowitemu zniszczeniu, wraz ze spaleniem Pałacu Kronenbergów w Warszawie, gdzie mieściła się przedwojenna siedziba SEP, jego archiwum i biblioteka. Podjęte zadanie przypomnienia początków Stowarzyszenia wymaga dotarcia do gdzieś cudem zachowanych dokumentów. Dodać do tego należy, że zadania tego podjęli się „zapaleńcy”, traktując to jako bezinteresowną działalność społeczną.

Tylko ten się nie myli, kto nic nie robi. Każda aktywność jest obarczona ryzykiem błędu. Pomyłki, przeinaczenia, fałszywe interpretacje zdarzają się w najszacowniejszych wydawnictwach. Dla tego typu incydentalnych zjawisk stworzono erratę.

I do takiej erraty musimy i my sięgnąć w Stowarzyszeniu, skoro w sposób niezamierzony i niewynikający w żadnym wypadku ze złej woli, nie zachowano należytej staranności w korzystaniu z różnych źródeł i wcześniejszych opracowań, przy przygotowaniu szeregu inicjatyw związanych z obchodami patrona roku 2018 – ks. Józefa Hermana Osińskiego. Wspomnieć też należy, że kwerenda po dotychczasowych archiwach nie dostarczała jednoznacznych dowodów i informacji.

Ze zrozumieniem przyjmujemy przekonywującą argumentację przedstawioną w artykule „Fałszywy wizerunek Józefa Hermana Osińskiego” autorów Jerzego Sawickiego i Andrzeja Kajetana Wróblewskiego, popartą autorytetem naukowym prof. A.K. Wróblewskiego. Wiemy, że popełniono błąd powielając portret J.H. Osińskiego za Wydawnictwem Nasza Księgarnia z 1968 r. (mimo jego skorygowania później w 1969 r.). Nie sprawdziliśmy należycie źródła portretu.

Głównym organizatorem uroczystości poświęconych Patronowi Roku ks. J.H. Osińskiemu był Oddział Rzeszowski SEP, który od dawna wykazuje się aktywną działalnością na rzecz historii polskiej elektryki. W 2013 r. koledzy z Rzeszowa byli inicjatorami i organizatorami odnowienia niemal całkowicie zapomnianego grobowca pierwszego polskiego profesora elektrotechniki prof. Romana Dzieślewskiego na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Pokonano niemożliwie wydawałoby się do przejścia trudności formalne. Koszty odnowy grobowca zostały pokryte z dobrowolnych składek wszystkich członków SEP.

Większość działań związanych z wydawnictwami, organizacją obchodów Patrona, była wykonywana przez członków SEP społecznie, bez korzyści materialnych, spontanicznie, z wielkim zaangażowaniem, bez szczędzenia sił i czasu. Dla oddania pełnej sprawiedliwości inicjatorom, wykonawcom i autorom podjętych działań, wspomnieć należy, że poniesiono duże koszty związane chociażby z drukiem materiałów czy budową pomnika. Pokryło je z wielkim wysiłkiem Stowarzyszenie ze składek członkowskich, ze środków z prowadzonej działalności gospodarczej oraz uzyskanych od sponsorów.

Przykrym jest dla nas fakt, że współautor artykułu – nasz kolega, członek SEP dr inż. Jerzy Sawicki, autor wydanej w ramach akcji „100 książek na 100-lecie SEP”, i w części finansowanej przez SEP, znakomitej odkrywczej książki „Ewald Georg Kleist wielki odkrywca z małego miasta” zna procedury związane z publikowaniem przez SEP. Jest członkiem Centralnej Komisji Historycznej SEP. Uczestniczył w posiedzeniu CKH w dniu 18.09.2017 i brał udział w dyskusji na temat wyboru Patrona Roku 2018 ks. Józefa Hermana Osińskiego. Wiedział zatem, już we wrześniu 2017 r., że głównym organizatorem obchodów Patrona Roku został Oddział Rzeszowski SEP. Uczestniczył w III Sympozjum Historii Elektryki we Wrocławiu (listopad 2017). Był też uczestnikiem IV Sympozjum Historii Elektryki organizowanego przez SEP i uczestniczył w kuluarowej dyskusji, po referacie kol. Aleksandra Gąsiorskiego o J.H. Osińskim. Jego wcześniejsza uwaga, iż nie jest to portret J.H. Osińskiego lecz Williama Thomsona znakomicie zapobiegłaby utrwalaniu błędnego portretu J.H. Osińskiego i kosztom usuwania błędu.

Powstaje zatem pytanie czemu o swej wiedzy – błędnym portrecie J.H. Osińskiego – wcześniej nie poinformował Oddziału Rzeszowskiego SEP, tym bardziej, iż wiedzą taką dysponował już na początku 2018 r., jak wynika to z pierwszego zdania artykułu „Fałszywy wizerunek Józefa Hermana Osińskiego”, które brzmi: „Od roku obserwujemy nasilenie występowania fałszywego portretu Józefa Hermana Osińskiego w różnego rodzaju publikacjach”.

Dziękując za zwrócenie uwagi, warto zastanowić się i poszukać odpowiedzi na pytania: Jak usunąć powstały błąd, bądź ograniczyć jego negatywne skutki? Jakie mogą być koszty naprawienia tej pomyłki? W przypadku książki „Ks. Józef Herman Osiński, pierwszy polski elektryk” należy w formie erraty przygotować sprostowanie i dołączyć do każdego egzemplarza książki. Kłopotliwe na pewno będzie dołączenie sprostowania do już rozprowadzonych egzemplarzy książek. Kolejnym możliwym, pod względem finansowym i merytorycznym, działaniem jest przygotowanie sprostowania i opublikowanie go w czasopismach branżowych należących do SEP.

Pozostaje też sprawa pomnika w Rzeszowie. Zdaniem wielu jest bardzo efektowny, ustawiony na bulwarach w centrum miasta, dobrze widoczny z przelotowej arterii miejskiej, pomysłowo podświetlony. Stał on się dla rzeszowian pewnym symbolem polskiego wkładu w historię fizyki i elektryki. Szkoda byłoby go zlikwidować, a koszty jego przeróbki byłyby ogromne. Stowarzyszenie rozważy w przyszłości możliwości rozstrzygnięcia i tej kwestii. Może wystarczyłoby umieszczenie na pomniku tabliczki wyjaśniającej. Byłaby to może dodatkowa atrakcja turystyczna popularyzująca historię fizyki i techniki?

Na zakończenie dodam, że wszystkim członkom SEP zależy, aby upowszechniana przez nas historia elektryki była prawdziwa i nie zawierała błędów.

Dziękujemy też Redakcji PT za możliwość umieszczenia naszego wyjaśnienia.

W imieniu Stowarzyszenia Elektryków Polskich

Piotr Szymczak

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl