Kandydaci do tytułu "Złoty Inżynier 2018": Filip Górski, Marek Ślaski


08-09-2018 20:51:57

Filip Górski

Dr inż., absolwent Politechniki Poznańskiej (2009, Wydział Budowy Maszyn i Zarządzania), adiunkt w Katedrze Zarządzania i Inżynierii Produkcji  PP.

Specjalista od wirtualnej rzeczywistości (VR), systemów CAx, przyrostowych technik wytwarzania (druku 3D) i inżynierii rekonstrukcyjnej.

Obecnie kieruje projektem mającym na celu zautomatyzowanie projektowania i wytwarzania wyrobów ortopedycznych dopasowanych do poszczególnych pacjentów. Projekt ten został doceniony przez NCBR i w 2017 r. otrzymał dofinansowanie w ramach programu Lider.

Dr Górski na swoje prace zdobył wiele grantów. Jeszcze przed otrzymaniem stopnia doktora otrzymał dofinansowanie z Narodowego Centrum Nauki (PRELUDIUM). Badał możliwości zastosowania środowiska wirtualnego oraz systemów komputerowego wspomagania prac inżynierskich do obliczeń wytrzymałościowych wyrobów wykonywanych techniką druku 3D z polimerów. Jest twórcą i współtwórcą wielu innowacyjnych szkoleniowych rozwiązań rzeczywistości wirtualnej, np. „Wirtualnego nauczyciela umiejętności technicznych” oraz „Wirtualnej skrzynki narzędzi jakości” (projekty „Popojutrze” finansowane w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój).

Jego praca ma wymiar praktyczny, a wiele rozwiązań zostało wdrożonych w przemyśle– np. system konfiguracji autobusów miejskich w VR z udziałem użytkownika, realizowany we współpracy z firmą Solaris Bus & Coach S.A. (program INNOTECH, finansowany przez NCBR), czy autorska, innowacyjna aplikacja VR dla firmy Black Red White S.A. (prezenter mebli tapicerowanych). Współpracując zUniwersytetem Medycznym w Poznaniu zbudował edukacyjne aplikacje VR, stosowane w medycynie i terapii (m.in. wirtualny atlas człowieka w 3D).

Dr inż. Filip Górski współpracuje z instytutami naukowymi z zagranicy (m. in. z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy Meksyku), jest też członkiem rady naukowej czasopisma International Journal of Virtual Reality and Augmented Reality in Education, autorem ponad 40 publikacji naukowych i 30 referatów, również na międzynarodowych konferencjach. Opiekuje się kołem naukowym „Techniki wirtualne w projektowaniu”, a prace dyplomowe realizowane pod jego nadzorem były wielokrotnie nagradzane, m. in. przez Polskie Towarzystwo Inżynierii Biomedycznej. if

Marek Ślaski

Kapitan wielu statków pływających po Wiśle, Odrze i różnych kanałach, także morskich. Absolwent Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu ze specjalnościami: nawigator, mechanik i elektryk. Przeprowadzał statki i ciągnące lub pchające statki kanałami z trzydziestoma śluzami oraz przez Kanał Kiloński.

Przez 10 lat, pracując w Rejonowym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Warszawie, wytyczał szlaki żeglugowe na płytkiej Wiśle. Obecnie jest kapitanem pływającego w granicach Warszawy prywatnego statku wycieczkowego, którego historia sięga XIX w. Obecnie przygotowuje się do kierowania pierwszym w Polsce pojazdem słodkich wód o napędzie elektrycznym.

Marek Ślaski urodził się na wysokim brzegu środkowej Wisły, między Zakroczymiem a Czerwińskiem. Jego ojciec był jednym z „gondolierów znad Wisły”, o których śpiewała Irena Jarocka. Pływając na barce, wydobywał z dna rzeki wysokiej jakości żwir stosowany w odbudowie stolicy. Z pracą na rzece związali się również dwaj starsi bracia Marka Ślaskiego, Krzysztof i Jerzy. Sam też uznał, że będzie pracownikiem żeglugi wiślanej, lecz jego rola będzie bardziej znacząca niż ojca i braci. Chciał zostać kapitanem żeglugi śródlądowej i choć jedyna szkoła przygotowująca do takiego zawodu znajdowała się we Wrocławiu, to jako młody chłopak zdecydował się podjąć naukę blisko 500 km od domu.

Po ukończeniu wrocławskiego technikum wrócił w rodzinne strony, żeby pływać po Wiśle na pchających barki „żubrach”. Jako kapitan tzw. pogłębiarki, kontynuował również zawód ojca, wydobywając piasek z dna rzeki.

Blisko 10 lat pływał jako kapitan na statku „Pilica”, należącym do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jednym z jego obowiązków było wytyczanie szlaku wodnego między Warszawą a Modlinem.

Szczyci się tym, że udaje mu się żeglować po Wiśle statkiem o zanurzeniu 1,2 m nawet wówczas, gdy stan wody w Warszawie wynosi zaledwie 56 cm. Zimą łamie lody na Odrze, prowadząc lodołamacze, latem wozi wycieczki po Wiśle. Oprócz tych obowiązków jest wynajmowany do zadań trudnych na niemieckich rzekach i kanałach. hp

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl