Giełda wynalazków i projektów. Mechanika osobliwa i rynkowa


14-09-2017 16:49:34

Wojskowa Akademia Techniczna kojarzona jest przede wszystkim z optoelektroniką, cybernetyką i bezpieczeństwem cyfrowym, a także innowacjami dla przyszłego pola walki, ponieważ rozwiązania z tych dziedzin symbolizują nowoczesność i mają uniwersalne zastosowania. Ale pod względem wartości komercyjnej innowacji wcale nie gorzej prezentują się jednostki WAT, które z nazwy reprezentują technikę tradycyjną.

Udowadniają, że dziedzina tradycyjna to nie oznacza – mało nośna wynalazczo. Np. Wydział Mechaniczny WAT jest jednym z najbardziej twórczych. Na wystawach innowacji aktywna jest zwłaszcza Katedra Mechaniki i Informatyki Stosowanej, gdzie systematycznie sukcesy odnoszą zespoły profesorów Wiesława Barnata i Tadeusza Niezgody. Wydział nie zaniedbuje prac nad rozwiązaniami powszechnego użytku, które mogą przynieść przede wszystkim korzyści komercyjne. Np. przed kilkoma laty całe serie nagród na wystawach zdobywała energochłonna nakładka na fotele pojazdów komunikacyjnych zbiorowej, chroniąca głowę pasażera przy gwałtownym hamowaniu. Została opatentowana, czeka na producentów i ...reklamę. Jedną z kolejnych propozycji jest „Składany stojak kuli lub laski ortopedycznej”. Rzecz pozornie prosta, ale nikt na to dotąd nie wpadł. Niepełnosprawny czasem musi wypuścić kulę czy też laskę z rąk. Jej podniesienie staje się problemem nie do przezwyciężenia. Ten stojak, który można w prosty sposób dołączyć do każdej laski lub kuli, umożliwia jej postawienie pionowo lub w pozycji pochylonej.

Nie tylko dla Rambo

Z rozwiązań większego kalibru warto wymienić Kołową Platformę Wysokiej Mobilności (KPWM), która jest przykładem pojazdu specjalnego nowej generacji. Został zaprojektowany i zbudowany w firmie Szczęśniak Pojazdy Specjalne Sp. z o. o. we współpracy z Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej (WITPIS ) oraz Wydziałem Mechanicznym WAT w ramach projektu „Demonstrator +” KPWM to sześciokołowy pojazd ciężarowy o napędzie na wszystkie koła i wyższych własnościach trakcyjnych niż obecnie dostępne pojazdy ciężarowe. Konstrukcja przewiduje poruszanie się w trudno dostępnym terenie z ciężkim ładunkiem przy złych warunkach klimatycznych. Jest możliwość zlokalizowania linii montażowej na terenie kraju zainteresowanym nabyciem oraz montażem licencyjnym podwozia. Obecna konstrukcja jest skierowana zwłaszcza do sił zbrojnych.

Zniszczyć przeciwpancernych

Automatem niszczącym ataki można nazwać „System obrony aktywnej” przed kierowanymi i niekierowanymi pociskami kumulacyjnymi, które atakują pojazdy opancerzone lub czołgi. Składa się z optoelektroniczno-radarowego modułu detekcji, modułu „decyzyjnego” oraz modułu destruktorów. Detekcję zagrożenia zapewnia optoelektroniczna głowica podczerwieni oraz radar z sygnałem szumowym utrudniający namierzenie przez przeciwnika. Moduł detekcji ma czujnik startu pocisku lub rakiety z sensorem nadfioletu „solar-blind”. Destrukcji pocisku dokonuje wybuchowa kaseta odłamkowa umieszczona na pancerzu. W 2017 r. zakończono cykl budowy demonstratora inteligentnego antypocisku służącego do zwalczania pocisków przeciwpancernych w jak najdalszej odległości od ochranianego obiektu. Brało w tym udział Konsorcjum w składzie: Wojskowa Akademia Techniczna (lider) oraz Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia, Zakłady Metalowe DEZAMET SA w ramach umowy z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Do detekcji tego typu zagrożenia można użyć zarówno układów radarowych jak i optoelektronicznych a ich połączenie pozwala uzyskać nową jakość zwiększającą prawdopodobieństwo wykrycia i minimalizującą fałszywe alarmy. Kierownikiem projektu był ppłk. inż. Robert Panowicz. Projekt zdobył I lokatę w konkursie "Innowacje dla Sił Zbrojnych oraz jedno z trzech wyróżnień Fundacji "Promilitaria XXI" i NCBR.

Obraz jak duch

Innowatorzy z WAT-u znani są z tego, że wśród prac o zastosowaniu militarnym i przemysłowym często podejmują tematy bardziej nośne medialnie, które współtworzą wizerunek tej uczelni. Ostatnio do takich rozwiązań należy osobliwe urządzenie opracowane przez młodego absolwenta WAT-u Sławomira Łuniewskiego. Jest to „Widmowy wyświetlacz kulisty”. Według zamysłu autora - może być atrakcją witryny sklepowej, stoiska targowego, szkolenia lub prezentacji. Składa się z dwóch części: wirującej linijki diodowej wraz z elementami elektronicznymi oraz stelaża z silnikiem i zasilaczem. Opcjonalnie jest wykorzystywany komputer służący do przesyłania wzorów obrazów, przełączania obrazów wyświetlanych z pamięci urządzenia, tworzenia animacji, sterowania kolorami, a także do bieżącej kontroli parametrów urządzenia. Za tworzenie czytelnego obrazu odpowiedzialne są ruchome diody zapalające się cyklicznie w sposób zsynchronizowany. Układ migających diod powoduje błyski, które podczas ruchu układają się np. w czytelny napis. Ich błyski zostają tworzą obraz dzięki bezwładności oka ludzkiego.

Wyświetlacz ma umożliwić wyświetlenie dowolnego obrazu z pamięci mikrokontrolera. Ze względu na jedną z planowanych funkcji wyświetlacza, którą jest prezentacja kontynentów kuli ziemskiej, kształt matrycy wyświetlającej będzie sferyczny. Do napędzania wirującej linijki diodowej wybrano silnik DC 12 V pochodzący z napędu wycieraczek samochodowych.

jaz.

 

 

 

 

 

 

Wirująca część wyświetlacza widmowego

 

 

 

 

 

 

 

Model konstrukcji mechanicznej wyświetlacza.

 

 

 

 

 

 

 

Pojazd KPWM

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl