Początki piśmiennictwa technicznego (12)


14-09-2017 16:26:53

W kolejnym odcinku cyklu artykułów historycznych, poświęconych niemal nieznanym lub bardzo mało znanym początkom piśmiennictwa technicznego w Polsce przypominamy, na podstawie publikacji w „Przeglądzie Technicznym” w 1889 roku, kolejne wybrane fragmenty z Architekta Polskiego autorstwa ks. Stanisława Solskiego, zachowując oryginalną pisownię.

O systemie wprawiania w ruch elewatorów skrzynkowych Solski mówi: Machin takowych jest kilka w Warszawie, z nich tego się nauczy rzemieślnik na oko, czego w tey nauce nie zrozumie. Urządzenie jest następujące: koło wiatrowe o osi pionowej „z skrzynkami skorzanymiey albo z płotna woskowanego, ktoreby mogły brać siła wiatru”, umieszczone jest wewnątrz bębna, który może się swobodnie i niezależnie od koła wiatrowego obracać około osi. Wiatr wpada na koło wiatrowe przez otwór w bębnie, który automatycznie zwraca ku wiatrowi chorągiewka z deski w kształcie pawia, stale z bębnem połączona. Na osi koła wiatrowego osadzone są „cewy”, zazębiające o koło zębate osadzone na wale „z wiaderkami rozłożonemi po sznurach… Na zakończenie części czwartej opisuje Solski zastosowanie kieratu do ciągnięnia worów z surowicą „na mieyscach, gdzie surowicę na soli warzenie czerpią z głębokich studzien”.

W części piątej „o pędzeniu wody na wysokie mieysca” opisuje Solski machiny do podnoszenia wody zestawiane w pewnej liczbie budynkach, które nazywa rurmuszami, odpowiadających obecnym zakładom pomp wodociągowych. Mówi więc szczegółowo o urządzaniu potężniejszych pomp, o zastosowaniu elewatorów skrzynkowych do podnoszenia wody i o zestawianiu kilku pomp razem i ich wprawianiu w ruch różnemi sposobami… Opisuje jak „rurmusz w Auguście Mieście1) nad rzeką, prowadzi wodę z rzeki do miasta trąbami obwinionymiey na walcach”, a dalej podaje dość oryginalną machinę do podnoszenia wody, poruszaną przez koło wodne a skladającą się z osadzonego na tymże samym wale koła z dzbankami, które „mają długą szyję na cztery albo pięć calow, miernie szeroką y brzuchy spore. Z tyłu płaskie z uchami mocnymi”.

Rozwodzi się następnie: nad podnoszeniem wody za pomocą zwykłych wiader na sznurach, wprawianych w ruch już to kieratem już za pomocą koła wodnego, - podnoszeniem za pomocą pomp poruszanych wodą bieżącą, która nadaje ruch za pośrednictwem wiader kolejno napełnianych i wypróżnianych i t.p. Wspomina wreszcie że „rurmusz Gdański to ma osobliwego: że koło skrzynczaste pędzi wodę tłokami w fasę dość szeroką, y wysoką na kilkanaście łokci, otwieraną z bku dla chędożenia: ktora pod wierzchem przez kratę rozdaie wodę rurom”. Szkoda że w tej części zbyt wiele miejsca i najlepsze figury2) poświęca Solski drobiazgowemu przedstawieniu dwóch odmian drugiej machiny o biegu nieustannym, własnego pomysłu, których ruchowi staje na przeszkodzie nieposiadanie „likworu takiego ktoryby dwa razy więcey” albo przynajmniej „tyleż ciężał w rurze stoiącey do gory, ile zebrany w statku jakim”.

Szósta część traktować miała o wynalazkach wodnych „Jacobi de Strada a Rosberg”, zawartych w księdze wydanej przez jego wnuka Oktawiusza w r. 1617 z figurami na blasze rznietymiey: które tylko pokazuią, częścią iako prowadzić wodę do gory: częścią iako wody użyć do mełcia, do stęp, do foluszow y w kuźniach do miechow y do młota. Z powodu jednak braku funduszów na kosztowne ryciny, Solski rzecz tę zupełnie wypuścił, przechodząc wprost do części siódmej „o fontannach”. Mówiąc tam najprzód  sposobie prowadzenia wody do fontan, gdy rurami tłoczyć ją trzeba, zaznacza: aby rur lubo glinianych wypalonych, lubo ołownych, lubo miedzianych, lubo żelaznych poprzedzających końce, wchodzily w następujące rury dla snadniejszego płynienia wody. Rury gliniane wapnem gaszonym oleiem na stosugach lepią. Rury drewniane buxami szerokimi spaiane bywaią. Dla ich trwałości, y żeby nie marzły; głęboko w ziemię potrzeba ie wpuszczać…

Drzewo na rury obieramy sosnę, świerk, olszą. Rur ołownych długość może bydź na stop dziesięć: światło na trzy palce, iakie przypadnie z blachy szerokiey na palcow dziewięć przed żwinieniem na rurę. W nauce „o własnościach światła albo dziur w rurach, ktorymiey wypada woda”, utrzymuje: że jeżeli z dwóch naczyń pełnych jedno jest dwa razy wyższe od drugiego, to tym samym otworem w dnie wypłynie z pierwszego cztery razy więcej wody niż z drugiego. Innemi słowy, uważa wydatek jako proporcjonalny do kwadratu z wysokości poziomu wody w naczyniu po nad otworem, podczas gdy Toricelli jeszcze w pierwszej połowie XVII-go wieku odkrył istotne prawo wypływu cieczy z naczyń przez otwory, polegające na proporcyonalności wydatku do pierwiastku kwadratowego z wysokości. Inne uwagi Solskiego nad wypływem cieczy z naczyń są prawdziwe ale czysto ogólnikowe. I tak np. mówi: Woda z rury spadaiąca nawisem3), sporzey wypada, niżeli prosto wypływaiąca z rury w rynnę albo w strumień: Gdyż tak z rynny, iako y z strumienia bierze nieiaki opor: a spadaiąca nawisem, pociąga tę, która ieszcze niewypadła z rury. Rzecz o fontannach zbywa Solski małoznaczącemi wzmiankami i przechodzi do części viii-ej, traktującej o zegarach wodnych.

Porządnym ludziom rzecz przykra (mówi Solski), przebywać bez Zegara, y nie wiedzieć o godzinie, zwłaszcza we dni y w nocy niepogodne, w które kompasy słoneczne, Miesięczne, y na gwiazdy, używania nie pozwolą. Gdy tedy przytrafi się takowym chwile iaką pomieszkać na mieyscu, gdzie Zegaru ściennego, stołowego albo pektoralika4 nie masz: mogą sobie dogodzić wodnym Zegarem, których tu opiszę, poprzedziwszy z Zegarkiem wodnym wywrotnym, służącym na kwaterę[5]), pół godziny, albo godzinę, do upodobania. Przydam y wodny Excytarz6) rzecz bardzo wygodna a nie trudna, ktoregom doświadczył na usłudze zapowietrzonym roku 1653 w Krośnie…   

       Wybór i oprac. Bronisław Hynowski

 

1) Augsburg.

2) Tablice XXII i XXIII. Ta ostatnia, ryta na miedzi, z podpisem Joan, Alexan, Gorczyn scul, odbita jest z kliszy, która już przedtem służyła Solskiemu przy wydawaniu broszury łacińskiej o perpetuum mobile w r. 1663. W exemplarzach też, jakie mamy pod ręką, tablica ta w broszurze łacińskiej wychodzi znacznie czyściej niż w Architekcie.

3) Pochyło.

4) Zegarek do noszenia na piersiach (Linde).

5) Kwadrans (Linde).

6 ) Budzik.

Komentuje Waldemar Rukść

19-20
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl