Felieton. W sprawie prawa


29-08-2017 17:38:11

Stabilność przepisów prawnych i możliwość ich egzekwowania jest jednym z podstawowych elementów klimatu biznesowego. Z tego powodu Krajowa Izba Gospodarcza – zazwyczaj unikająca komentowania bieżących sporów politycznych – wyraziła zaniepokojenie głośnymi ostatnio planami zmian w systemie polskiego sądownictwa. W liście skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy podkreśliliśmy fundamentalną rolę trójpodziału władzy dla właściwego funkcjonowania państwa. Wyraźnie zaznaczyliśmy, że zaproponowane w poselskich projektach ustaw rozwiązania zmieniające zasady działania KRS i Sądu Najwyższego, a zwłaszcza zmiany dotyczące trybu powoływania sędziów, naruszają zasadę trójpodziału władzy i nie powinny wejść w życie.

Jak wiemy, prezydent zawetował część ustaw reformujących sądownictwo, ale dyskusja na ten temat rozpocznie się na nowo wraz z prezentacją nowych projektów. Nie chciałbym po raz kolejny komentować odrzuconych przez prezydenta rozwiązań. Wspominam jednak temat zmian w sądownictwie, ponieważ sposób, w jaki forsowano wprowadzenie nowych przepisów, jest kolejnym, smutnym przykładem lekceważącego podejścia polityków do kwestii stanowienia prawa. Przypomnę tylko, że propozycje ustaw, kluczowych dla funkcjonowania sądownictwa w naszym kraju, pojawiły się jako projekty poselskie. Dzięki temu można było uniknąć konsultacji społecznych, szczegółowych analiz skutków wprowadzenia nowych przepisów itd. Czyli wszystko wedle sprawdzonego schematu: przepchnijmy ustawy, potem jakoś będzie.

KIG od kilkunastu lat apeluje o usprawnienie procesu legislacyjnego w Polsce. Między innymi dzięki naszym głosom udało się w dużym stopniu uporządkować „wolną amerykankę” w procedurach stanowienia prawa w Polsce na poziomie rządowym. Obecnie wymagają one przeprowadzania konsultacji, uzgodnień, przygotowania sformalizowanej Oceny Skutków Regulacji. Tymczasem – i nie jest to domena jedynie obecnych władz – wciąż wiele kluczowych dla funkcjonowania państwa projektów procedowanych jest w tzw. ścieżce poselskiej (chociaż powstają w rządzie). Łatwiejszej, wygodniejszej i niewymagającej kłopotliwych społecznych konsultacji. Efektem są kolejne buble prawne.

Można się cieszyć, że tym razem prezydent zareagował i prace nad zmianami w sądownictwie (mam nadzieję) będą odbywały się na zasadzie dialogu, a nie przepychania rozwiązań na siłę. Dopóki jednak politycy nie uświadomią sobie, że to, w jaki sposób tworzą i uchwalają prawo, świadczy o ich szacunku dla państwa i obywateli, nadal będziemy zaskakiwani kolejnymi ustawowymi bublami.

Andrzej Arendarski, prezes KIG

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl