Uroczystość jubileuszu 140-lecia naszego pisma nie powinna była się udać. W epoce tabloidów, cywilizacji obrazkowej, szybkich, pobieżnych, ale radykalnych osądów - historia czasopisma sięgająca zamierzchłych czasów pozytywistów, czasopisma odwołującego się do rozumu, a nie emocji, nie powinna zainteresować nikogo.
Tymczasem magia "Przeglądu Technicznego" działa nadal. Magia, która swego czasu zgromadziła w jednej redakcji najlepsze pióra parające się problematyką społeczno-gospodarczą, zapełniła ogromną salę balową Warszawskiego Domu Technika. Tłumnie stawili się nasi przyjaciele, ludzie, którzy, jak my, uważają, że rola czasopisma poświęconego cywilizacyjnej misji inżyniera nie jest w naszym kraju skończona. Zapraszam na relację z jubileuszu oraz fotoreportaż ("Ludzie Przeglądu Technicznego").
Święta za pasem. Lada dzień zaczniemy się rozglądać za Bożonarodzeniowym drzewkiem i kompletować bombki choinkowe. A wybór tych ostatnich jest wielki - Polska jest wszak potentatem w ich produkcji. Cokolwiek śmiesznie to brzmi, ale europejskie zagłębie bombkowe - to my. Produkcja takiego "Kruchego cacka" jest jednak na tyle poważna, że mniemam, iż osoby wrażliwe będą od tej pory podchodziły do ozdóbek choinkowych z odpowiednią atencją.
Nieodłącznym rytuałem każdych polskich świąt - nad czym zresztą pomstują dietetycy - jest biesiada za suto zastawionym stołem. Co prawda, minie jeszcze ładnych parę lat, zanim na naszych stołach zagości... jadalna bawełna, warto wszakże wiedzieć, jakie delicje szykują w swoich laboratoriach naukowcy. Mam nadzieję jednak, że nawet najsmaczniejsza bawełna nigdy nie wejdzie w skład 12 wigilijnych potraw ("Bawełna na stole").
Zwrot "białe szaleństwo", jako określenie sportów zimowych, a zwłaszcza narciarstwa, nabiera nowego, niespodziewanego wymiaru. Jeśli ktoś z Państwa wybiera się właśnie do sklepu ze sprzętem narciarskim, radzę wziąć ze sobą relanium. Narciarstwo nie jest już tylko sposobem na rekreację. Obecnie jest to rewia mody i wyścig technologii kosmicznych w wykonaniu kilkunastu światowych producentów. Do wyboru skołowany klient ma kilkanaście typów nart, oczywiście inne dla panów, pań, juniorów, dzieci. Pomnóżmy to teraz przez kilkunastu producentów, oferujących np. narty z włókna węglowego, stopów magnezu lub tytanu. Albo powłokę z materiału piezoelektrycznego przewodzącą prąd, która reaguje na energię kinetyczną z ugięcia nart... Przyda się to relanium ("Na nartach jak w kosmosie").
Zapraszam do lektury